Dzisiaj postanowiłem napisać coś osobistego o sobie i ujawnić dlaczego tak naprawdę założyłem bloga i dlaczego zależy mi na tym żeby był przyjazny dla każdego i nikogo nie zanudzał:)
Przepraszam że znowu biorę się za bary z punktowaniem ale cóż taki już jestem lubię chronologię. Więc właściwie nie wiem czy mogę zacząć od nowa bez imion i nazwisk nazwijmy postacie iksami z numerkami.
Od czego by tu zacząć żeby nikogo nie przerazić i nie zrobić z tego ENCYKLOPEDII 20 LATKA aczkolwiek mam wrażenie że nie nudzilibyście się przypuszczam.
Urodziłem się chory wszczepiano mi zastawkę od urodzenia mam chory kręgosłup i jeżdżę na wózku, niech was nie zmyli to że mam prosto z powodu choroby o co to to nie w poprzednim miejscu zamieszkania byłem nazywany Frankestein XXIw. Z powodu tego że jestem inny nieraz zostałem pobity i lądowałem w szpitalu 2 razy na stole operacyjnym raz w 3kl podstawowej na nauczaniu indywidualnym pobiła mnie nauczycielka do stopnia takiego iż w ciągu 30 min musiałem trafić na stół operacyjny o zabawach w piaskownicy w moim byłym miejscu zamieszkania nie było mowy bo jak wspomniałem byłem hmmm.... inny.
Sam oprócz zastawki i różnych chorób biorę antydepresanty odkąd moja mama rozchorowała się w 2012r. cóż nie potrafię sobie z tym poradzić czekamy aż wygramy z jej chorobą dopiero wtedy ja pójdę na wycięcię operacyjne swojego guza w głowie. A dodam że mamę mam najwspanialszą pod słońcem od razu mówię nie nie jestem mimisynkiem ale mama zawsze dla mnie była jest i będzie autorytetem i najwierniejszym przyjacielem pod słońcem.
Byłem również bardzo mocno przez rok gnębiony przez pewną osobę. Niestety po pół roku przerwy znowu historia zatacza koło. Dla tych co zaproponują zgłoszenie policji było zgłaszane były dowody w sprawie smsów i rozmów na pół roku pomogło. Ale niestety na nowo coś chyba się zaczyna.
Ten blog pomimo antydepresantów, leków na nerwy. Został mi polecony jako formę terapii z racji tego że wszystkie emocje, strach, oraz czasami łzy trzymam w sobie chociaż nikt nie wymaga żebym był twardzielem i jakimś macho poprostu. tato ma słabszą psychikę jeżeli jeszcze ja bym podupadł to niestety dodałbym im problemów dlatego ktoś z kręgu medycyny poradził mi bloga a z racji tego że w razie zbyt negatywnych emocji ze strony czytających mogę go usunąć a ktoś kto może również mieć dużą depresję może nabrać dzięki mojemu blogowi sił.
Pamiętajcie że mimo wszelkich problemów zawsze mamy coś co nam zostanie na zawsze. Nasze zainteresowania i pasje. A blog ten jeżeli się sprawdzi to będę prosił o długie i szczęśliwe życie dla tej osoby.
Mam nadzieję że was nie zanudziłem. Ale skoro blog to odemniedlawas to nie ja jeden piszę o sobie mam nadzieję że nikt się nie zanudzi. Pewnie będzie wiele takich notek bardzo wielu członków mi bliskich straciłem.. ale o tym kiedy indziej bo naprawdę gotowi będziecie chcieć abym usunął bloga. A jeśli nie blog to komu ja się wygadam...
Dobrej nocy:)