sobota, 14 listopada 2015
O matko czyli co powiedziałby mój lekarz...
Pisałem wcześniej że kłopoty zajadam słodkim cóż mój chirurg i kardiolog dostają szału a ja np dziś zjadłem 2 paczki chrupek 600g milki w sensie 2 tabliczki duże i popiłem piwem nie żebym był gruby ale mam leki i przy okazji problemy z sercem i nie wiedzieć czemu mój organizm w stresogennych chwilach woła słodkie kiedy lekarze mówią stop... Ale kiedy ja nie umiem nie jeść słodkiego jak się denerwuję lub boję słodycze mnie wołają i może to być nawet samo kakao do placka lub cukier ale muszę mieć coś na podorędziu i cóż mam paskudny nawyk obcinania sobie paznokci i skóry z rąk pół biedy gdyby to było zadbanie ale co gdy nie ma płytki paznokcia i skóry a organizm w ogóle nie słucha i na pół śpiąco budzę się po słodkie... cholera jasna słuchać lekarza żyć w zgodzie z samopoczuciem i wpierniczać słodkie? ale co zrobię? Kiedy nie jadłem słodyczy w ogóle byłem grubasem a teraz jak wpierniczam słodkie jestem chudy... O matko nie jestem dziewczyną przecież ale zawsze nadmierna otyłość jest przyczyną że chce się schudnąć więc chce się ograniczyć słodycze zwłaszcza w trybie siedzącym a tu na odwrót i bądź człowieku mądry...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz