To jest właściwie dobry tytuł posta. Ponieważ zapominam o tym pytaniu od co najmniej 4 miesięcy tzn mam je na myśli ale potem przychodzi wyrzucić z siebie emocje bądź ciekawostki i już nie pamiętam o co chodziło.
Jak to jest że w innych krajach np: USA ludzie bez obrazy czy obawy że kogoś urażą mówią na ty a nasz kraj MUSI wręcz mówić pan/pani a nie daj Boże wypsnie się gdzieś bez pan/pani to patrzą jak na kogoś kto nie zna zasad dobrego zachowania? Przecież mówienie bez przydomku per Panie Doktorze, Bądź też do sąsiada Pani dajmy na to Barbaro nie jest celem urazić kogoś brakiem taktu czy szacunku, wręcz przeciwnie jak dla mnie nasz kraj powinien trochę się zmienić pod wieloma względami. Między innymi zaczynając od takiej prostej przecież rzeczy czy jak mamy przyjaciela i nie mówimy do niego per Panie Kamilu tylko zwyczajnie Kamil jest wyrazem braku szacunku? Owszem gdyby chodziło o obrazę kogoś czy też celowe zrobienie tak zwanego "na złość" to jasne że takie rzeczy są niemiłe a wręcz nie sympatyczne ale na litość Boską kiedyś będąc w liceum zwyczajnie mając nauczanie indywidualne nauczycielka w trakcie pisania coś do mnie mówiła a ja nie mam podzielnej uwagi powiedziałem dosłownie tak jak dam teraz "Nie mów proszę bo nie mam podzielnej uwagi". Dostałem o stopień niżej mimo iż przeprosiłem że to pomyłka przy pisaniu.... Rodzi to pewne moje zastanowienie czy nie byłoby luźniej gdyby w naszym kraju mówiono tak jak w większości krajów bez PER PAN/I?.
Wyraźcie swoje opinie bo jestem ich naprawdę szczerze ciekawy:)
Pozdrawiam serdecznie:)
1 komentarz:
W sumie dużo w tym prawdy. Takie gadanie per pan/i wzmacnia poczucie dystansu między ludźmi. Słyszałam kiedyś, że w norweskich szkołach (nie wiem jak z tym jest w innych krajach) dzieci zwracają się do nauczycieli normalnie, na "ty". Fajnie by było, gdyby coś takiego było normalne i u nas :) Ale myślę, że to się nieprędko zmieni. Ludziom musiałoby zająć wiele czasu, by zmienić przyzwyczajenia.
Prześlij komentarz