Hej wiem co pomyślicie ot gostek przestal pisac bloga... Ale iuż tłumaczę się ze wszystkiego otóż raz w tygodniu mam psychologa... z którym miałem drobny kłopot czy możemy kontynuować dalej ponieważ należy mi się pomoc ale Pan kierownik nie chciał przedłużyć mi terapii na szczęście się udało. Oprócz tego jeżdżę na cmentarz do mamy i staram się pomagać w domu. Cóż martwię się że coraz mniej się mi chce. Potencjalnie znaleźliśmy mieszkanie. Teraz szukamy kogoś kto by kupił nasze? Może nowy rok zacznie się dla nas spokojniej?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz