środa, 21 grudnia 2016

Czy dorosłemu facetowi wypada?

Hej po długiej przerwie. Bardzo długiej dla tych co czytają mój blog i czekają, nie chciałem zakładać tematu na zasadzie "bardzo mi nudno hello! ludzie co robić". Dlatego mam pytanie w związku z jednym z tych takich ważniejszych rzeczy dla mnie, bo nie mówię o ogóle chłopaków/mężczyzn. Czy nam jako jednak ta "twarda" płeć wypada się wzruszać? nie mówię o książce, broń boże gdzie jest małżeństwo i pojawia się on ukochany. To wierutna bzdura, dużo oglądam programów przyrodniczych, np "Misja Martyna, Kobieta na Krańcu Świata" a to jedne z naprawdę nie wielu serii, oglądam również dokumenty, i tak się zastanawiam bo nie wiem jak to tak naprawdę jest, czy to normalne że polecą mi łzy na np Etiopię gdzie borykają się z żywnością i wodą, albo katowanie zwierząt? Czy też to zwykłe bycie miękkim?

Pytam ponieważ istnieje jednak wciąż ten stereotyp twardego byka który nie pokazuje łez, a ja czasami i na filmie przy gorszym dniu tak tak, wiem dziwnie brzmi potrafię się wzruszyć do łez.

Jakie są wasze zdania piszcie szczerze i bez hamulców.

Brak komentarzy: