sobota, 31 października 2015

Im mądrzejsze rzeczy oglądać i czytać tym gorzej no ale po kolei

Cześć dzisiaj chciałem się z wami podzielić hipotezą na temat tego czy warto się wdrażać i czytać oraz oglądać rzekomo ciekawe, mądre czy naukowe rzeczy powiem szczerze że nie bardzo wiem. Ale od początku nauczyłem się czytać w wieku 5 lat niby nic dziwnego. Ale jak mi się często zdarza mam wrażenie że albo nie urodziłem się w odpowiedniej epoce albo świat dziwaczeje. Skąd takie rzeczy po głowie mi chodzą hmm sami zaraz się przekonacie.

W 5kl podstawowej omal nie przyprawiałem swojej Pani od historii o migreny ponieważ nigdy, nie wierzyłem na słowo a książki szkolne do dziś uważam za stek bzdur stąd też u mnie mnóstwo książek i właśnie w 5kl znęcałem się nad historyczką rozkładając na dywanie w pokoju książki z wiedzy dogłębnej jak sama pani stwierdziła znęcam się nad nią rozkładając książki rodem materiałów na studia.
W 6kl podstawowej dostałem takiego impulsu do religii i pisma świętego iż tym samym ksiądz pytał czy chcę być księdzem.
Polski miałem w małym palcu zawsze tylko dlaczego do samego końca pomimo uwielbienia dla książek jak słyszałem słowo LEKTURA OBOWIĄZKOWA trafiał mnie szlag i nigdy nie czytałem na czas tylko zawsze jak już mi odpuszczano wtedy przeczytałem twierdząc że nie najgorzej.
Do języków obcych w ogóle nie miałem głowy poza francuskim który chłonąłem ale Niemiecki i Angielski nadal pozostają czarną magią.
Co ciekawe mam pewne fazy dociekliwości powiedziałem o historii, francuskim, oraz religii
Biologia była Zawsze razem z chemią cholerą od pierwszych dni do ostatnich.
Zawsze interesowały mnie rzeczy bardziej o kosmosie dzisiaj np pół nocy spędziłem nad szperaniem czy poza Ziemią jest planeta która ma jakiekolwiek formy życia a w dzień pod wpływem filmu wróciłem do poszukiwań na tematy związane z tak zwanym kontinuum czasoprzestrzennym i czy owe podroże w czasie choćby metafizycznie jest możliwe muszę przyznać że nie dokopałem się do czegoś czego już nie wiem jestem głodny wiedzy.
A co do wątpliwości czy jestem normalny nie wiem dalej oprócz tego co już powiedziałem o sobie dorzucę że uwielbiam operę, muzykę klasyczną, m.in Ludwik van Beethoven, Amadeusz Mozzart, Vivaldi, oraz Piotr Czajkowski. Lubię muzykę starszą disco polo mnie odstrasza a moją główną idolką muzyczną jest Justyna Steczkowska posiadam wszystkie albumy miałem przyjemność w maju być w teatrze na Koncercie.

To na dzisiaj było by tyle a no i oczywiście wesołego Halloween 🎃 które trwa od godziny i 40 minut do północy.
A 1 Listopada dzień wszystkich tych którzy od nas odeszli warto w tym dniu powspominać o najbliższych.
Dobrej a może tym razem trochę STRRRASZNEJ NOCY bo to w końcu HALLOWEEN wyjątkowo życzę jakiegoś strasznego snu warto mieć w nocy wodę przy sobie a nóż widelec za drzwiami waszych pokoi przyczai się jakaś zbłąkana dusza lub DUCH!!!!
UPIORNEGO HALLOWEEN 🎃 I NIE ZAPOMNIJCIE ŻE MAMY PEŁNIĘ KSIĘŻYCA WIĘC MOŻE TO BYĆ MROCZNA NOC

4 komentarze:

RoXcia pisze...

Bardzo ciekawa notka :)

MARCIN pisze...

Dziękuje :) hm a taka spontaniczna przy okazji moich przemyśleń

Anagan pisze...

CZeść.

Czytam i zauważam, że nie lubisz być szablonowy. Wolisz interesować się mniej przyziemnymi sprawami niż przeciętny człowiek. I tak oto zacząłem ten tekst od krótkiej analizy Ciebie.

Ale i nie tylko Ciebie, ponieważ to odnosi się także do mnie. Co prawda nie jestem typem osoby, która uważa czytanie mądrych książek za dominującą część jej życia, ale lekcje w szkole są dla mnie na ogół nudne, tak samo jak rozmowy o "głupotach".

Życie na innych planetach... Mnie też to bardzo interesuje. Zapewne prędko nie zyskamy na to dowodu, który moglibyśmy zobaczyć na własne osoby. Cywilizacje pozaziemskie mogłyby nie być zainteresowane kontaktem z nami. Bo zakładając, że skoro potrafią przebyć wiele lat świetlnych w krótkim czasie (co dla nas nie jest obecnie możliwe), to można dojść do wniosku, że ich ogólny poziom rozwoju jest na o wiele wyższym poziomie niż nasz. Człowiek raczej nie rozmawia z krową albo mrówkami, a właśnie tym moglibyśmy dla nich być, gdyby to porównać ich do nas. Są jednak teorie spiskowe, jakoby rząd miał kontakt z cywilizacją pozaziemską i ukrywał to przed nami. Są różne filmy dokumentalne. W jednym z nich Bob Lazar, twierdził, że pracował w strefie 51 i miał do czynienia z technologią obcych. Nawet opisywał, jak to działa po trochu (choćby źródło mocy spodka). Wiedział też, kiedy są testy spodka stworzonego w strefie 51 i raz zaprosił na przykład znajomych, aby z daleka oglądać "światła" na niebie. Ciekawy człowiek w sumie.

Dochodzę do wniosku, że nie jesteś pewien, czy warto czytać mądre rzeczy. Może zwyczajnie zastanawiasz się, czy warto, ponieważ większa część społeczeństwa nie wchodzi w ten temat, a Ty tak. Jak dla mnie, warto. Jeżeli to jest to, co lubisz i masz takie zainteresowania to rób to. Pewnie wiesz, że może być ciężko znaleźć osobę, która będzie chciała z Tobą na takie tematy rozmawiać, jednak ja bym się tym nie przejmował. Po prostu bądź sobą i zaakceptuj, że tak jest. Tylko staraj się czasem porozmawiać z kimś o swoich zainteresowaniach. Nie chodzi o to, żeby stwierdzić, że innych nic ważnego nie obchodzi i od tak ich zignorować. ;)

Pozdrawiam

MARCIN pisze...

Anagan rozbroiłeś mnie tym że dla życia na innych planetach ich wyższego jakby rozwoju ale porównanie ich i nas jak nas i mrówek jest nieszablonowe i rzeczywiste.
Dobrze mnie zanalizowałeś nie ukrywam że trochę boję się wyłazić poza szablon bo 3/4 polaków uzna mnie za albo kretyna albo nudziarza lub co najgorsze kogoś kto chce pisać bloga żeby uzyskać jakiś skandal blogowy albo kontrowersje w negatywnym tego słowa znaczeniu