wtorek, 19 stycznia 2016
Na czym polega fenomen Książki i filmu na podstawie książki? Bo nie umiem dostrzec...
Witam po dosyć długiej przerwie i od razu wracam do was czytelników bloga na czym polega fenomen i genialność książki Mario Puzo - Ojciec Chrzestny? bo film ok można docenić jakąś grę aktorską aczkolwiek książkę dotrwałem do połowy i dostałem bólu głowy z tego pomieszania z poplątanym istna opera mydlana rodem "Mody na Sukces" Słuchowisko cóż jestem na 80% słuchowiska zostało mi ok 20% ale nie umiem za Cholerę docenić tej książki a przeczytanych i odsłuchanych mam kilkaset i umiem docenić dobrą lekturę ale tego "Bestselleru" i fenomenów ohów ahów i piania z zachwytu nie rozumiem i zabijcie mnie albo napiszcie w komentarzach co wy tym widzicie może dostrzegę coś po waszym komentarzu... Kryminał z tego dla mnie żaden nie chodzi mi o to że przerywniki czy coś mi przeszkadza tylko te wszystkie knucia, spiski, postrzał Dona Corleone potem losy pilnowania go i jego potomków dla mnie nie ma nudniejszej książki a już kryminał z tego dla mnie żaden... Więcej akcji byłoby w bajce dla dzieci... Porównajcie to do kryminałów Agathy Christie są dużo bardziej wciągające mamy tajemnice, fabularnie nie nudzi, i przede wszystkim nie jest to takie mydlaste.... Już nie mówie o lekkim kryminale jakim jest Sherlock Holmes Artura Conan Doyl`a bo naprawdę byle kryminał dla dzieci pisany jest bardziej ekscytujący... Albo może mi gust siada i czegoś nie rozumiem... Co do filmu hmm fajna obsada tylko zmarnowana bo to co przedstawia książka mogliby zagrać ludzie z paradokumentu różnych stacji TV! aż wstyd że coś takiego jest tak wychwalane. Jak zobaczyłem dzisiaj oceny na FilmWeb i te wszystkie ah oh! i 10 na 10 bo trzeba do tego dojrzeć szczerze nie wiem do czego... Oświecicie mnie?!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz