Witam po już w sumie kolejnej przerwie, wiem że ci co lubią zaglądać przez dziurkę od klucza do innych czekali na wpis lekko znużeni, czekaniem i być może zastanawianiem się czy 'gość się rozmyślił z blogiem". Otóż nie, nie rozmyśliłem się już wszystko wyjaśniam i tłumaczę oraz opowiadam co mi się przydarzyło w ciągu ostatnich 2 miesięcy. A więc poznałem kilkoro wspaniałych ludzi w tym człowieka który chciał/chce załatwić mi terapie jakby to uogólnić wśród rówieśników dotychczas niestety póki co się nam nie udaje:(. Ale żeby nie było smętnie i nudno powiem tak owa rehabilitantka, o której być może wam wspominałem okazała się strzałem w dziesiątkę o ile nie w 100. Śliczna dziewczyna nie dużo starsza ode mnie oraz o świetnym poczuciu humoru. Z tatą radzimy sobie z domem uważam całkiem dobrze. A z p. psycholog nawet się polubiliśmy. Od ostatniego wpisu dzięki rehabilitantce złapałem bakcyla do ćwiczeń. Między innymi zakupiłem poduszkę sensoryczną, taśmę tak zwaną tera-bandę miałem w domu, oraz w hantle na początek 2kg wiem słabo ale suma suma sumarum, ćwiczenia zajmują mi ok. 140 do 180 minut ponieważ wymagam od siebie dużo. I widzę efekty, w kręgosłupie jak i na tym czym chłopak może się pochwalić czyli biceps obecnie jestem na 170x2kg na jedną rękę. Ćwiczę codziennie wieczorami/nocą. Mam poczucie że mam własną pasję.
P.S ostatnio złapałem bakcyla nie tylko na zwyczajne książki fantasy czy obyczajowe. W zamian polecam autobiografie różnych lekarzy. wczoraj skończyłem 3 książkę w ciągu 30 dni, jedna miała 200str. druga 300 a ostatnia 288 str. Ciekawych zapraszam do komentowania oraz do proponowania takowych tytułów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz